Wet n Wild haul


My family is enjoying the sun and the sea at one of the Istanbul beaches, I am home with a horrible sore throat so I thought it's a good day to share some of the bits I have been buying at Turkish drugstores. When I discovered that Gratis carries Wet n Wild products I went crazy and here's what I got so far. The Comfort Zone and Walking on Eggshells eyeshadow palettes. I have played with them a bit and so far I am amazed at how soft, smooth and blendable they are. Some of the shades are supposed to be dupes for MAC eyeshadows, so that's always a bonus.

Moja rodzina korzysta w tej chwili z tureckiego słońca i morza na jednej ze stambulskich plaż, ja siedzę w domu z paskudnym bólem gardła, dlatego uznałam, że to dobry moment na to, żeby podzielić się z Wami częścią moich łupów z tureckich drogerii. Kiedy zauważyłam, że w sieci Gratis można dostać produkty Wet n Wild trochę oszalałam i oto co trafiło w moje ręce do tej pory. Paletki cieni do oczu Comfort Zone oraz Walking on Eggshells. Trochę się już nimi bawiłam i jestem zachwycona tym jakie są miękkie, gładkie i łatwe do rozcierania. Niektóre odcienie do ponoć odpowiedniki cieni MAC, a to zawsze dodatkowy plus.



Then I found out that Pearlescent Pink blush is supposed to be a dupe for Nars Orgasm, so of course I had to get it as well. It's this pretty peachy-pink blush with a lot of subtle golden shimmer, which fortunately is not too obvious on the face. The colour is pretty light and natural but can be built up quite easily. 

Później przeczytałam, że róż Pearlescent Pink to podobno odpowiednik różu Nars Orgasm, więc oczywiście musiałam go wypróbować. Róż ma uroczy brzoskwiniowo-różowy kolor z mnóstwem delikatnych złotych drobinek, na szczęście niezbyt rzucających się w oczy na policzkach. Róż jest bardzo delikatny i naturalny, ale kolor można łatwo intensyfikować. 


Then I got two lipsticks - Just Peachy and Rose-bud. I don't know if both of them are supposed to be matte, I feel like Just Peachy is more matte than Rose-bud and it definitely looks more chalky and patchy on the lips (kind of like what Revlon matte balm looks like on me), I also think the colour might not be the perfect match for my lips and skin tone, but I will play with it a bit more before I decide whether I like it or not. I do like Rose-bud though, it's a beautiful, opaque rosy shade and I like the slightly glossy but still natural finish. 

Kupiłam też dwie szminki - Just Peachy i Rose-bud. Nie wiem czy obie z nich miały być w teorii matowe, ale wydaje mi się, że Just Peachy jest bardziej matowa niż Rose-bud i wygląda na moich ustach nie do końca ładnie - nie kryje równą warstwą i wygląda kredowato (trochę jak matowe kredki Revlona), poza tym mam wrażenie, że to chyba nie do końca mój kolor, ale na pewno dam tej szmince jeszcze kilka szans zanim podejmę decyzję o tym czy to hit czy kit. Za to kolor Rose-bud jest bardzo mój, to śliczny, ładnie kryjący średni róż z delikatnie połyskującym, naturalnym wykończeniem. 



I could not leave the drugstore without at least one nail polish, could I? I got three so far - Disturbia and Under Your Spell from the Megalast line and Night Prowl from the Wild Shine range. They are all quite dark, fall appropriate colours and I can't wait to try them, they look very promising. If you think there are any other Wet n Wild products worth trying out please let me know! Or maybe there's something I should definitely not buy?

Nie mogłam wyjść bez przynajmniej jednego lakieru, prawda? W tej chwili mam trzy lakiery - Disturbia i Under Your Spell z linii Megalast oraz Night Prowl z serii Wild Shine. Wszystkie są bardzo ciemne i na pewno świetnie się sprawdzą jesienią, już nie mogę się doczekać dnia, w którym je wypróbuję, wyglądają bardzo obiecująco! Jeśli znacie Wet n Wild i możecie mi polecić coś konkretnego z oferty tej firmy będę Wam ogromnie wdzięczna. A może wiecie czego zdecydowanie unikać?



Jeśli chcecie dodać mojego bloga do obserwowanych możecie to zrobić klikając TUTAJ, bo niestety gadżet obserwatorów nie działa na mojej stronie. Możecie mnie też znaleźć na instagramie :)

25 comments:

  1. W ogóle nie znam tych kosmetyków i nawet o nich nie słyszałam.. Podobają mi się te pomadki, ładne odcienie. I oczywiście współczuję Ci bólu gardła..

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję! :))) ja o Wet n Wild słyszałam dużo dobrego na zagranicznych blogach i na YouTube, dlatego tak się ucieszyłam z widoku ich szafy ;)

      Delete
  2. świetne są te cienie do powiek. Uwielbiam takie kolory ;)
    claudiaa11225.blogspot.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. i tak je połączyli, że ciężko sobie kolorami zrobić krzywdę :D

      Delete
  3. Replies
    1. czaję się już na kolejne paletki ;)

      Delete
  4. Mam dwie paletki Wet n Wild i obie uwielbiam za połączenia kolorystyczne i pigmentację. Z ich trwałością jest nieco gorzej, ale z bazą trzymają się bez zarzutu :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. które paletki? ;) mnie w oko wpadło jeszcze trio Silent Treatment i Sweet as Candy :) a bazy używam zawsze, nie znalazłam jeszcze cieni, które się nie zbierają u mnie w załamaniu powieki bez bazy :)

      Delete
  5. Pomadki i cienie mają ładne kolory.

    ReplyDelete
    Replies
    1. nadal nie jestem pewna tej jednej szminki, ale reszta jak najbardziej udana ;)))

      Delete
  6. Oo ta potrójna paletka cieni jest super! Może następnym razem dorwę ją w Stambule.

    ReplyDelete
  7. Śliczne te lakiery, a o firmie chyba nie słyszałam.
    +Obserwuję, wpadnij do mnie na rozdanie do wygrania Tangle Teezer :*
    Mój blog: http://silkybomb.blogspot

    ReplyDelete
    Replies
    1. przez te lakiery już mam ochotę na jesień :D

      Delete
  8. Miałam kilka rzeczy z tej firmy, ale raczej wszystkie kończyły u innego właściciela. Chyba najgorzej było ze szminkami. Szybko wysychały i wkład wypadał z opakowania.

    ReplyDelete
    Replies
    1. o, dobrze wiedzieć! ja nadal jestem bardzo zadowolona i właściwie używam tylko tych rzeczy (wszystko co przywiozłam z Polski leży zapomniane w kosmetyczce), ale w takim razie może daruję sobie zakup kolejnych szminek ;)

      Delete
  9. Róż i szminki piękne :-) Że też nie wiedziałam o nich jak byłam w Turcji... ;-)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja też nie wiedziałam, że można tu znaleźć takie cuda, natknęłam się na nie przez zupełny przypadek ;)))

      Delete
  10. Piekne kolory lakierow do paznokci.

    ReplyDelete
    Replies
    1. mnie też się strasznie podobają ;)))

      Delete
  11. Ależ wspaniałości... :D

    ReplyDelete