Hand Cream Battle - Hemp Hand Protector vs. Handy Gurugu


My hands haven't been great recently - all the stress involved in moving and slowly planning a wedding made my eczema worse and this time my hands suffered the most. Steroid creams helped but my skin was extremely dry and almost cracking afterwards. None of the creams I had lying around helped and some were irritating my skin even more. I was in desperate need of a great hand cream so after a lot of research I went to Lush to buy Handy Gurugu and then to The Body Shop to get their Hemp Hand Protector (yes, I am obsessed with those two shops lately).

Moje ręce ostatnio nie mają się zbyt dobrze - stres związany z przeprowadzką i zbliżającym się ślubem sprawił, że moje AZS się pogorszyło, a tym razem najbardziej oberwały właśnie moje dłonie. Kremy ze sterydami oczywiście poprawiają sytuację, ale nawet po nich moja skóra jest niesamowicie sucha, popękana. Żaden z kremów, które miałam nie pomagał, niektóre wręcz pogarszały sprawę. Desperacko potrzebowałam dobrego kremu do rąk, więc po godzinach spędzonych w sieci udałam się do Lush'a po Handy Gurugu i do The Body Shop po Hemp Hand Protector (tak, wiem, że mam ostatnio obsesję na punkcie tych dwóch sklepów).


I applied a bit of the hemp cream to my cracked fingers and felt an immediate relief - it didn't irritate my skin, it wasn't sticky or oily and it sank right into my skin. I kept on applying it throughout the evening (I bought it around 8 p.m.) and by the next morning my skin was almost back to normal. I honestly couldn't believe it - my skin was horrible for two weeks and this cream managed to heal it almost completely within hours.

Po nałożeniu odrobiny kremu z TBS moja popękana skóra natychmiast poczuła ulgę - co ważne krem nie podrażnił skóry, nie zostawił tłustej ani lepkiej warstewki i natychmiast wsiąkł w moje dłonie. Krem kupiłam około 20.00, nałożyłam go kilka razy w ciągu tego wieczora i następnego dnia moja skóra prawie wróciła do normy. Naprawdę nie mogłam w to uwierzyć - przez dwa tygodnie nic mi nie pomagało, skóra była w coraz gorszym stanie, a ten krem zdołał ją naprawić w ciągu zaledwie paru godzin.


I bought the smaller size (30ml) just to try it and I know I will definitely go and repurchase the bigger tube soon, I think this cream will be perfect for winter. The smell of this cream is not amazing, but I don't mind it - it kind of reminds me of the way Lush stores smell, it smells like patchouli. The cream is very thick and I think if you don't use it every 5 minutes like I do the smaller tube will last for a long time, you don't need much to moisturize your hands.

Kupiłam mniejszą tubkę (30ml) na próbę, ale już wiem, że zdecydowanie czeka mnie kolejna wizyta w TBS i zakup większego opakowania, bo mam wrażenie, że krem świetnie się sprawdzi zimą. Zapach kremu nie powala, ale mnie nie przeszkadza - przypomina mi trochę zapach sklepów Lush, pachnie jak paczuli. Krem jest bardzo gęsty i jeśli nie będziecie go używać co pięć minut tak jak ja to myślę, że starczy na długo, już bardzo niewielka ilość porządnie nawilża i odżywia dłonie.


Handy Gurugu is much more oily than the hemp cream, it's also not as thick. It comes in a standard black pot (100ml), which makes it almost impossible to carry around in a handbag - of course you can if you really want to, but it's not the most practical thing. It definitely doesn't soak into the skin as quickly as the hemp cream and it does leave an oily layer on the hands - because of this (and because of the scent) I use it mostly at night. I think it doesn't work as great as TBS cream, when I wake up there are still some dry patches on my hands. And by the way - when I went into the Lush store I was considering getting the Helping Hands cream, but I tried it on my fingers and it stung a lot, Handy Gurugu doesn't irritate my skin at all.

Handy Gurugu jest o wiele tłustszym kremem niż krem z TBS, nie jest on też tak gęsty. Zapakowany w typowy lushowy pojemnik (100ml), co moim zdaniem skreśla go z roli torebkowego kremu - nie jest to najbardziej praktyczne opakowanie dla kremu do rąk. Krem zdecydowanie potrzebuje więcej czasu na wsiąknięcie w skórę niż Hemp Hand Protector, a na dłoniach długo czuć tłusty film - ze względu na to oraz na dość mocny i specyficzny zapach używam kremu głównie na noc. Handy Gurugu nie działa też na moich dłoniach tak fantastycznie jak krem z TBS - rano nadal skóra jest bardzo sucha w niektórych miejscach. I jeszcze bardzo ważna uwaga - idąc do Lusha wahałam się między Helping Hands a Handy Gurugu, ale kiedy wypróbowałam kremy okazało się, że Helping Hands szczypało i podrażniało skórę w miejscach dotkniętych przez AZS, Handy Gurugu niczego takiego nie robi.


It's slightly green with small brown specks (I have no idea what they are). The scent is quite strong and it's not the most pleasant thing I have ever smelled. It's earthy, herbal and a bit "old school", it kind of reminds me of something my grandma or my great grandmother used to use when I was a kid. It's not a bad scent at all, but I am sure not everyone will like it. In Turkey it costs almost exactly as much as the 100ml hemp cream.

Krem ma delikatnie zielony kolor, a gdzieniegdzie widać niewielkie brązowawe kropki (nie mam pojęcia czym one są). Zapach jest dość mocny i nie jest to najprzyjemniejsza rzecz, jaką miałam okazję wąchać. Zapach jest ziemisty, ziołowy i kojarzy mi się z kosmetykami mojej babci czy nawet prababci. Nie jest to brzydki zapach, ale na pewno nie każdemu przypadnie do gustu. W Turcji Handy Gurugu kosztuje tyle samo co duże opakowanie Hemp Hand Protector.


If your hands are in a really bad shape, extremely dry and/or irritated I would highly recommend the Hemp Hand Protector. I think it is the best hand cream I have ever used, the results were spectacular. It's a bit pricey, but it's absolutely worth it, and you can always wait for a nice offer and try to get it for a bit less. Handy Gurugu has a very weird scent, comes in quite a big pot and is a bit greasy. I am happy to have tried it, but I won't repurchase it. It works, but it's not as amazing as the hemp cream. If you want to invest in a good cream definitely go for the Hemp Hand Protector and I would suggest asking for a sample of the Handy Gurugu before buying it, because it's just as expensive and might disappoint.

Jeśli macie poważne problemy z dłońmi, bardzo suchą i/lub podrażnioną skórę, to na pewno polecam Wam Hemp Hand Protector. Jest to chyba najlepszy krem do rąk jakiego kiedykolwiek używałam, daje naprawdę niesamowite efekty. Jest dość drogi, ale moim zdaniem zdecydowanie wart swojej ceny, poza tym warto na niego polować w promocjach. Handy Gurugu ma bardzo dziwny zapach, opakowanie nie należy do najlepszych no i jest dość tłusty. Cieszę się, że miałam okazję go wypróbować, na pewno go zużyję, ale ponownie już go raczej nie kupię. Działa, ale nie jest tak fantastyczny jak krem z TBS. Jeśli macie ochotę zainwestować w bardzo dobry krem do rąk to zdecydowanie pójdźcie do The Body Shop, a jeśli intryguje Was Handy Gurugu to poproście najpierw o próbkę, bo cena jest dość wysoka a możecie być nim rozczarowane.

4 comments:

  1. w zimę zazwyczaj mam problemy z nadmiernie przesuszoną skórą rąk i bardzo zachęciłaś mnie do zakupu tego kremu z TBS!:) skoro się sprawdzony to jest wart swojej ceny:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. mam nadzieję, że Cię nie rozczaruje, u mnie naprawdę był zbawieniem :)

      Delete
  2. Great review! I will be watching for a great deal on the Hemp cream now. While I don't get irritated hands as you do, I do get extremely dry hands and feet, which really bother me in bed at night. Thanks for sharing!

    Jenna ♥ ♥
    Northern Beauty 85

    ReplyDelete
  3. Do Lusha nie mam dostępu, ale kremiku z TBS na pewno spróbuję :) Jak Tobie pomógł przy takim problemie, to mi na pewno nie zaszkodzi ;)

    ReplyDelete