Glorified Trash - Mid-July Empties!


I have used up quite a lot of nice products lately, there are of course some old friends here too, so if you want to see my trash - keep on reading! :)

W tym miesiącu zużyłam kilka świetnych produktów, pojawiło się też sporo starych znajomych, więc jeśli jesteście ciekawe co dzisiaj trafi u mnie do kosza - zapraszam! :)


Hair/Włosy:

Alterra pomegranate shampoo and hair mask, Green Pharmacy shampoo - they make an appearance every single month, I like them a lot.
Szampon i maska do włosów z granatem Alterra, szampony Green Pharmacy - pojawiają się w moim denku co miesiąc, lubimy się.


Pharmaceris H Concentrated Strengthening Shampoo for Weak Hair - I think it really strengthens the hair and I am convinced that it was one of the products which helped me keep my hair from falling out. And the smell is just divine! I will definitely repurchase it at some point.
Pharmaceris H Skoncentrowany Szampon Wzmacniający do Włosów Osłabionych - wydaje mi się, że naprawdę wzmacnia włosy, jestem przekonana, że był to jeden z produktów, które pomogły mi wygrać z wypadaniem włosów. A zapach jest po prostu boski! Na pewno jeszcze się u mnie pojawi.

Isana hair conditioner with cotton extract - it was nice, nothing spectacular, but not bad either, decent everyday conditioner, paraben- and silicone-free.
Odżywka nawilżająca do włosów suchych i zniszczonych Isana - była w porządku, nic nadzwyczajnego, ale nie jest to też zły produkt, fajna do używania na co dzień, bez parabenów czy silikonów.


Body care/ Pielęgnacja ciała:

Lush Charity Pot - it's not as hyped as the Dream Cream, so I wasn't expecting a miracle when I bought it. It's a nice body lotion, watery, light, but at the same time a bit oily, very moisturizing and nourishing. The smell is very natural (mostly cocoa butter) and pleasant.
Lush Charity Pot - nie jest tak słynny jak Dream Cream, więc nie miałam wobec niego jakichś szczególnych oczekiwań. To bardzo przyjemny balsam do ciała, o w miarę płynnej, lekkiej konsystencji z dużą zawartością naturalnych olejków i maseł roślinnych, świetnie nawilża i odżywia skórę. Ma przyjemny i bardzo naturalny zapach (głównie masła kakaowego).

The Body Shop Love etc... Sun Kiss EDT - I wrote about it last summer, it's a really nice, girly, fresh scent.
The Body Shop Love etc... Sun Kiss EDT - o tym zapachu pisałam latem zeszłego roku, bardzo przyjemna, dziewczęca i świeża woda.

The Body Shop Passion Fruit body butter - my skin loves TBS body butters and this scent is really nice, I have already repurchased it, it might be one of my favourite TBS scents! I mentioned it here.
Masło do ciała The Body Shop Marakuja - moja skóra uwielbia masła TBS a ten zapach jest naprawdę świetny, już kupiłam kolejne opakowanie, to chyba jeden z moich ulubionych zapachów TBS! Pisałam już o tym maśle tutaj.

Isana shower gels - they are inexpensive and I like the scents. The Lime and Mint version has a very natural minty scent, and the Sea Breeze was very fresh, slightly masculine (but I enjoyed using it too), and its packaging is just cute.
Żele pod prysznic Isana - są tanie i podobają mi się ich zapachy. Limonka i Mięta ma bardzo naturalny zapach mięty, a Morska Bryza jest świeża, odrobinę męska (ale nie na tyle, żebym nie chciała jej używać), a opakowanie jest urocze.

Isana nail polish remover and Lilibe cotton pads - two staples in my bathroom, my favourite nail polish remover and cotton pads.
Zmywacz do paznokci Isana i płatki kosmetyczne Lilibe - mój ulubiony zmywacz i płatki, stali bywalcy w mojej łazience.

Crystal Body Deodorant Towelettes - they are a good thing to have in a purse, especially in the summer. Natural and refreshing.
Chusteczki odświeżające Crystal Body Deodorant Towelettes - dezodorant w chusteczce, fajna rzecz do trzymania w torebce, zwłaszcza latem. Naturalne i naprawdę odświeżające.


Rimmel Match Perfection in 101 Classic Ivory - I liked it so much, that I have already repurchased it, it's the best colour match I have ever found, I also like the finish and the consistency.
Rimmel Match Perfection w kolorze 101 Classic Ivory - tak się polubiliśmy, że już mam kolejną buteleczkę, dawno nie miałam tak dobrze dopasowanego podkładu do koloru skóry, podoba mi się też wykończenie i konsystencja.

Max Factor Clump Defy mascara - I think it's slowly becoming my new all time favourite mascara, people actually compliment on my lashes when I wear it, which is just crazy. I like the brush, I like the consistency, I have already repurchased it.
Tusz Max Factor Clump Defy - powoli staje się moim ulubionym tuszem do rzęs, kiedy go nakładam zdarza się, że ludzie mówią mi, że moje rzęsy bardzo ładnie wyglądają, szaleństwo. Podoba mi się szczoteczka, konsystencja jest bardzo w porządku. Mam już nowe opakowanie.

Essence Stay Matt Lip Cream in 02 Smooth Berry - it's a really nice, smooth, matte and fully opaque lip product, it used to smell like vanilla pudding and the colour is a perfect deep raspberry. Unfortunately it started to smell a bit funny so I have to toss it.
Matowa szminka w płynie Essence Stay Matt Lip Cream w kolorze 02 Smooth Berry - to bardzo udany, gładki, matowy i ładnie kryjący produkt do ust, kiedyś pachniał jak waniliowy budyń, a kolor jest po prostu idealny - głęboka, nasycona malina. Niestety pomadka zaczęła niefajnie pachnieć, więc muszę się jej pozbyć. Mam nadzieję, że jeszcze ją gdzieś dorwę.

La Roche Posay Effaclar Duo - a cult product and it worked great for me too. I will definitely repurchase it.
La Roche Posay Effaclar Duo - kultowy produkt, u mnie też się świetnie sprawdza. Na pewno kupię ponownie.

Dermedic Hydrain3 Hialuro eye cream - a bit too light and watery for my needs, but I guess a lot of people would like it for summer.
Krem pod oczy Dermedic Hydrain3 Hialuro - trochę zbyt lekki dla mnie, ale myślę, że u wielu osób może się świetnie sprawdzać latem.

Physiogel cleansing gel - at first I didn't like it, but after a while I started using it with a hot cloth and it was better at removing make up than oils. Cool stuff!
Physiogel żel myjący do twarzy - na początku go nie polubiłam, ale po jakimś czasie zaczęłam go używać ze ściereczką z mikrofiby i w ten sposób sprawdzał się świetnie do zmywania makijażu, lepiej niż olejki. Fajna sprawa!

Cerkopil eye cream - my sister gave me about 10 samples of that cream, it's very light, moisturizes well but it contains petrolatum so I will probably never buy it myself.
Krem na powieki i pod oczy Cerkopil - dostałam od siostry chyba 10 próbek tego kremu, jest lekki i nieźle nawilża, ale zawiera pochodne ropy naftowej, więc sama go raczej nie kupię.

Vichy Normaderm Night Detox cream (sample) - hard to say anything about it except for the fact that it smells nice, didn't break my skin out and it contains alcohol pretty high on the ingredients' list, so I probably won't buy it.
Vichy Normaderm Night Detox cream (próbka) - ciężko mi coś powiedzieć o tym kremie poza tym, że ładnie pachnie, nie zapchał mi skóry i zawiera alkohol wysoko w składzie, więc raczej go nie kupię.



Jeśli chcecie dodać mojego bloga do obserwowanych możecie to zrobić klikając TUTAJ, bo niestety gadżet obserwatorów nie działa na mojej stronie. Możecie mnie też znaleźć na instagramie :)

24 comments:

  1. Sporo tego :) Planuję kupić ten podkład z Rimmela :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ciekawa jestem czy Tobie spodoba się tak bardzo jak mnie ;)))

      Delete
  2. Replies
    1. ledwo się mieściło do mojej denkowej torby ;)

      Delete
  3. Dużo Ci się tego uzbierało. Ciekawa jestem tej wody toaletowej z TBS, następnym razem muszę się z nią zapoznać (o ile jeszcze jest w sprzedaży). Zainteresował mnie też ten żel do mycia twarzy z Physiogel, już wcześniej o nim czytałam i zabieram się do jego zakupu.

    ReplyDelete
    Replies
    1. żel dostałam za kilka złotych w SuperPharm, inaczej pewnie nigdy bym na niego nie zwróciła uwagi :) średnio pachnie i konsystencja też jest nieco dziwna, ale zmywa makijaż rewelacyjnie :)))

      Delete
  4. Ciekawi mnie ten kremik pod oczy, bo szukam właśnie coś takiego lekkiego, by trochę nawilżyć okolice oczy.
    Spore masz te denko :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. szczerze mówiąc oba kremy (Dermedic i ten w próbkach) działają u mnie zupełnie tak jak np. Ziaja, po aptecznych kremach spodziewałam się więcej ;)))

      Delete
  5. kiedys miałam starą wersje tego Normaderm na noc i całkiem dobrze mi służyła- świetnie się sprawdza na tłustej trądzikowej cerze- reguluje wydzielanie sebum. Pamiętam że jak użwałam ten krem i Normaderm na dzien co cera wogóle mi się nie przetłuszczała a makijaż trzymał się od rana do wieczora. Też właśnie kończe effaclar duo+ - to moje pierwsze opakowanie i stwierdzam że go lubię :) Zazdroszcze szamponów z Green Pharmacy, jak czasem jestem w pl to je kupuje, u mnei też się dobrze sprawdziły :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. a mnie ten Normaderm jakoś nie powalił na kolana - rano obudziłam się z bardzo tłustą, świecącą się skórą, ale nie wiem czy to jednorazowy wybryk cery czy Vichy tak by na mnie zawsze działało ;) a co do Effaclar zastanawiam się czy znowu kupić podstawową wersję czy wypróbować tę [+] ;)

      Delete
  6. Ja ostatnio zachwycam się masłem TBS o zapachu papaji :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. składając zamówienie wybierałam właśnie między marakują a papają, postaram się ją jeszcze dorwać skoro warto ;))

      Delete
  7. Lush produkty bardzo lubie co prawda nie miałam jeszcze masła bo zawsze kupuje czyściki ;) TBS lubie ich masła zwłaszcza oliwkowe

    ReplyDelete
    Replies
    1. uwielbiam czyściki Lush! a masła oliwkowego TBS nie miałam, chętnie je przy jakiejś okazji powącham ;)

      Delete
  8. Konkretne denko. W liceum uzywalam Physiogelu i dobrze sie u mnie sprawdzal. Jesli chodzi o maske z Alterry to jestem na nie. Przepadam za maslami TBS ale tego zapachu nawet nie wachalam. :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. a ja nie wiedziałam, że Physiogel ma w swojej ofercie taki żel, wcześniej spotykałam się tylko z kremami, to było fajne odkrycie :) maska Alterry jako odżywka u mnie bardzo fajnie sięsprawdza :) ach a masła TBS... cuda! mam ochotę mieć je wszystkie ;)))

      Delete
  9. Replies
    1. co miesiąc sama siebie zaskakuję ;)))

      Delete
  10. Znam ten szampon z pharmaceris :) Świetnie koił moją podrażnioną skórę głowy ..
    Chyba muszę do niego wrócić ...
    Żele z isany oczywiście też znam.
    Sporo tego :)
    Obserwuję, zapraszam też do mnie
    Pozdrawiam:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. sporo, sporo, chyba muszę zmienić torbę, w której to wszystko zbieram, powoli robi się za mała ;)

      Delete
  11. A ja muszę powiedzieć, że średnio jestem zadowolona z tego podładu pierwszego używałam kiedyś i pamiętam, że faktycznie ładnie wyglądał, ale szybko spływał, ja sama używam Bell też polecam spróbować, bo cenowo przystępny i ładnie wygląda :) :) A Physiogel ten płyn pamietam, że dla mnie taki średni, lubiłam ten ich krem, ale też już po jakimś czasie ten zapach zaczął mnie wkurzać :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. latem faktycznie rzadziej po niego sięgam, bo szybciej się po nim świecę (ze mnie nie spływa ;))) ), ale zimą i wiosną był super :) nigdy nie używałam podkładów Bell, jest jeden czy powinnam zwrócić uwagę na któryś konkretny? :) Physiogel dla mnie pachniał aptecznie, ale nie zdążył mi się znudzić ani mnie wkurzyć ;)))

      Delete
  12. This comment has been removed by the author.

    ReplyDelete
  13. Sporo Ci się tego uzbierało ;) Też bardzo lubię serię Alterry z Granatem i aloesem. Odżywka z Isany niebieska przypadła mi do gustu. Zaciekawiły mnie szampony z GP oraz Pharmaceris i koniecznie muszę je wypróbować, bo wydają się wychodzić naprzeciw moim włosowym problemom ;)

    ReplyDelete