Goodbye Summer NOTD: Sally Hansen Frutti Petutie


This is pretty much the only nail polish I was wearing all August and well into September. This summer was all about corals and pinks for me, and since Frutti Petutie is a really nice blend of both of those shades I just couldn't stop using it.

Dzisiaj lakier, który gościł na moich paznokciach przez praktycznie cały sierpień i spory kawałek września. Latem miałam fioła na punkcie różowych i koralowych lakierów, a ponieważ Frutii Petutie jest świetnym miksem tych dwóch odcieni nie mogłam go zostawić w spokoju i malowałam nim paznokcie kilka razy pod rząd.


Sally Hansen Complete Salon Manicure formula is well loved by beauty bloggers so I was expecting something amazing. Frutti Petutie is very opaque, creamy and easy to apply without any streaks. But I am not the biggest fan of the brush - it's long and chunky and the bristles of my brush were a bit twisted, they were not flat and even. I also noticed tiny chips and tip wear on the second day and it's not something I would expect from a "salon manicure" line. 

Seria Sally Hansen Complete Salon Manicure jest bardzo lubiana w wirtualnym świecie urodowym, dlatego moje oczekiwania wobec tego lakieru były stosunkowo wysokie. Frutti Petutie ma świetne krycie, jest kremowy, nie smuży i łatwo się nakłada. Ale nie podoba mi się pędzelek - ma długi i sporawy trzonek, a włoski w moim egzemplarzu były bardzo dziwnie ułożone, pędzelek nie był płaski tylko trochę skrzywiony. Poza tym zauważyłam, że już drugiego dnia od malowania pojawiały się małe odpryski i lakier ścierał się na końcówkach, a to nie jest coś, czego spodziewałabym się po linii, która dumnie nazywa się "manicurem salonowym". 



Here it is compared to Essie Watermelon - Essie is slightly more pink and vibrant.

Tutaj jeszcze małe porównanie z Essie Watermelon - lakier Essie jest odrobinę bardziej różowy i jaskrawy.



There are some more shades I would love to try from this line, but at the same time I was not impressed with the quality and the staying power of this polish and it stops me from buying them. What is your experience with this line? Are you impressed or disappointed? 

Jest jeszcze kilka kolorów z tej serii, które bardzo mi się podobają i chętnie bym je przygarnęła, ale jednocześnie jakość i trwałość tego lakieru trochę mnie rozczarowała i to skutecznie mnie powstrzymuje przed atakiem na półki Sally Hansen. A jakie Wy macie doświadczenia z tą linią? Jesteście pod wrażeniem jakości tych lakierów czy też uważacie, że nie ma szału?


Jeśli chcecie dodać mojego bloga do obserwowanych możecie to zrobić klikając TUTAJ, bo niestety gadżet obserwatorów nie działa na mojej stronie. Możecie mnie też znaleźć na instagramie :)

9 comments:

  1. Ja juz od takich żywych kolorów będę po mału odchodzić, ale trzeba przyznać że jest śliczny :) i bardzo ładne zdjęcia! :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja już też powoli odchodzę, strasznie się cieszę na jesienne szarości, bardzo ciemne czerwienie i granaty ;) no i dziękuję! :)))

      Delete
  2. Śliczny jest, ale u mnie już bordo i śliwka na pazurkach.

    ReplyDelete
    Replies
    1. u mnie dzisiaj Plumberry od Essie, świetnie się nim oswaja jesień ;) ale chciałam wrzucić to ostatnie letnie mani zanim spadną wszystkie liście i zrobi się naprawdę zimno ;)))

      Delete
  3. Frutti Petutie znajduje się w mojej kolekcji i jestem z niego bardzo zadowolona :) Muszę powiedzieć, że lakiery z Sally Hansen i Essie są moimi ulubionymi tego typu produktami, rzekłabym nie do zdarcia :)

    www.blondivy.blogspot.com

    ReplyDelete
  4. Śliczny, uwielbiam tą serię lakierów :)

    ReplyDelete
  5. właśnie kliknęłam watermelon (nie wiem czy lubię Essie, będę próbować), fajnie, że wybrałam akurat ten. myślę, że kolor będzie mi się podobał.

    ReplyDelete
  6. Do tej pory trafiałam na jakieś feralne egzemplarze SH, bo lakier nie trzymał się na pazurkach dłużej niż dwa dni, Ich kolorki mnie kusza, ale obawiam się, że znów będzie tak samo z trwałością..

    ReplyDelete