Summer favourites: Fragrances


I am not a fan of strong, overpowering scents, especially in the summer. When the weather is as hot and as humid as it has been for the past months I am loving simple, fresh fragrances.

Nie jestem wielką fanką ciężkich, przytłaczających zapachów, zwłaszcza latem. Kiedy pogoda jest tak upalna i kiedy jest tak duszno jak w czasie tureckiego lata sięgam raczej po coś prostego i świeżego.


Last year I noticed that one of the drugstores started carrying The Library of Fragrance products, they all looked lovely and had very intriguing names - Baby Powder, Sex on the Beach, Honeysuckle... Simple scents, yet so nice! I picked up the Salt Air, partially because of the name - I love beaches and the sea - partially because the smell was so unusual - it was nothing like what I had smelled before. It's not sweet at all (but also it definitely doesn't smell like man's cologne), very fresh, but not in an obvious way. Makes me think of drift wood and freshly washed linen drying out in the sun. It's a very unique scent.

W zeszłym roku w jednej z drogerii zauważyłam kilka buteleczek z serii The Library of Fragrance, wszystkie wyglądały niezwykle uroczo i miały intrygujące nazwy - Baby Powder, Sex on the Beach, Honeysuckle... Bardzo proste zapachy, ale bardzo przyjemne! Wybrałam Salt Air, częściowo ze względu na nazwę - uwielbiam morze i plaże - częściowo dlatego, że jest to bardzo niezwykły zapach, nigdy wcześniej niczego takiego nie spotkałam. Zapach nie ma słodkich nut (ale nie pachnie też jak męskie perfumy), jest bardzo świeży, ale nie w taki oczywisty sposób. Przywodzi mi na myśl wyrzucone na brzeg suche kawałki drewna albo świeżo wypraną pościel suszącą się na słońcu. Zdecydowanie niepowtarzalny zapach. (Za buteleczkę zapłaciłam około 17-20zł)



My next summer favourite is also a very simple scent, but this one is super sweet and girly. It's Les Parfums de Grasse - Mandarine EDT. Not the most sophisticated scent out there, but still really really nice. At first it smells like fresh mandarins, extremely sweet and juicy, but then it develops a bit of a deeper note, very musky and oriental (I am not a big fan of that).The quality of the bottle is not the best, but the roll-on works great and it was super cheap, so I don't have to worry about it too much - I just throw it into my bag and use it when I am out and about.

Mój kolejny letni ulubieniec to także bardzo prosty zapach, tym razem jednak bardzo słodki i dziewczęcy. Mowa o Les Parfums de Grasse - Mandarine EDT. Nie jest to najbardziej rozbudowany zapach na świecie, ale moim zdaniem bardzo przyjemny. Na początku pachnie jak świeże mandarynki, bardzo słodkie i soczyste, a po paru minutach można wyczuć w nim głębsze nuty, trochę piżmowe i zdecydowanie orientalne (nie jestem ich wielką fanką). Buteleczka nie zachwyca jakością, ale kulka w niej działa bez zastrzeżeń, a za tę cenę (ok. 14 zł) nie mam zastrzeżeń, przynajmniej wrzucam ją do torebki i nie muszę się martwić, że flakon się zarysuje albo zetrą się z niego napisy, bo i tak nie ma czego żałować.



The last fragrance is also my most recent perfume purchase. The Body Shop Love ETC... Sun Kiss was on sale, otherwise I would probably never notice it. The smell is not the most original, but it's (again) very fresh and girly. According to the Body Shop's description: "This deliciously light, upbeat and cheeky fragrance is a blend of jasmine and fresh nectarine notes". I can't smell the jasmine, I could agree that the fruity notes might resemble nectarine, but the scent has a lot of other notes as well. It's a bit powdery and a bit floral. I think it's a very nice everyday summer scent.

Ostatni zapach to jednocześnie mój najnowszy perfumowy zakup. The Body Shop Love ETC... Sun Kiss był niedawno na przecenie, inaczej pewnie nigdy bym na niego nie zwróciła uwagi. Zapach nie jest może najbardziej oryginalny, ale (znowu) jest bardzo świeży i dziewczęcy. Według opisu The Body Shop można w tych perfumach wyczuć mieszankę jaśminu i nektarynek. Jaśminu nie czuję w ogóle, może zgodziłabym się z tym, że owocowe nuty przypominają mi nektarynkę, ale zdecydowanie jest w tym zapachu wyczuwalnych o wiele więcej nut, moim zdaniem kwiatowych i pudrowych. Moim zdaniem jest to bardzo przyjemny letni zapach do stosowania na co dzień. (Zapłaciłam około 40zł)

Do you have any favourite summer scents?
A Wy macie jakieś ulubione letnie perfumy?

11 comments:

  1. Uwielbiam świeże i dziewczęce zapachy :) Koniecznie muszę wypróbować ETC...Sun Kiss The Body Shop ;)

    ReplyDelete
  2. these sound like great fragrances!

    - Janine
    http://theeoptimist.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. I've never smelt any of these perfumes, but i'd love to :) my favourite summer perfume is marc jacobs daisy eau so fresh x

    lamourjosie.com

    ReplyDelete
    Replies
    1. and I've never smelt the marc jacobs daisy, but I've heard a lot of good things about it, I will definitely go and smell it when I have a chance :)))

      Delete
  4. Witam w klubie, lubie podobne zapachy. ;)

    ReplyDelete
  5. I like the body shop stuff :)

    ReplyDelete
  6. nie znam żadnego z nich, a latem zwykle sięgam po lekkie i zwiewne zapachy :)

    ReplyDelete
  7. Salt Air mnie zaintrygowało mocno ;)

    ReplyDelete
  8. Muszę przypolować na ten zapach z TBS. Zaciekawiłaś mnie tymi kremami Sylveco. Poszukam i dziękuję :)

    ReplyDelete