NOTD: Sally Hansen - Pacific Blue (original formula)


The amount of drama surrounding this particular shade of nail polish is just unreal. In case you haven't heard - Sally Hansen decided to change the formula of some of their bestselling nail polish shades from the Xtreme Wear range, including this one, 420 Pacific Blue. And that's how my brain works - I know I don't need it, I looked at it before and decided that I don't need it, I already have too many bottles of blue polish, but hey, they are discontinuing it? I need it! It was really, really hard to find it, it seems that all the shops already sell the new, glittery version of PB but I managed to get the very last bottle of the old, creamy formula in the 5th or 6th drugstore I visited. Yay!

Aura paniki, złości i oburzenia otaczająca ten konkretny odcień lakieru do paznokci jest niesamowita. Dla niezorientowanych - firma Sally Hansen postanowiła zmienić formułę kilku swoich lakierowych bestsellerów z serii Xtreme Wear, w tym słynnego 420 Pacific Blue. A mój mózg niestety nie działa zbyt logicznie - wiem, że nie potrzebowałam tego lakieru, widziałam go setki razy i za każdym razem dochodziłam do wniosku, że nie to chyba kolor nie dla mnie i że mam wiele innych niebieskich lakierów, ale hej, wycofują go? Muszę go mieć! Naprawdę trudno go teraz znaleźć, wszystkie drogerie, w których byłam mają już nowe, błyszczące wersje PB, ale ostatecznie znalazłam ostatnią buteleczkę starej formuły w piątej albo szóstej drogerii, którą odwiedziłam! Hurra!



Now is the shade worth all the hype and drama? Yes. It is creamy, it is very opaque (not a one-coater, but I am wearing two and I am satisfied with the effect), the colour is really pretty - somewhere between a cobalt and cornflower blue, very vibrant and intense.

Czy ten lakier jest wart całej tej paniki i miłości? Tak. Jest niesamowicie kremowy, świetnie kryje (nie po jednej warstwie, ale mam na paznokciach dwie i efekt mnie zadowala), kolor jest śliczny - to uroczy chabrowo-modro-kobaltowy niebieski, bardzo intensywny i żywy. 



If you love blue nails - go and try to get it before it's gone. I don't understand why Sally Hansen would decide to change such a lovely formula and replace it with a sheer, shimmery polish, it really is a shame.

Jeśli lubicie niebieskie lakiery do paznokci - spróbujcie dorwać buteleczkę tego cuda (ja znalazłam moją w Hebe). Naprawdę nie rozumiem dlaczego w Sally Hansen zdecydowano o zmianie tej formuły i zastąpieniu jej bardzo słabo kryjącym, błyszczącym lakierem, wielka szkoda. 


Jeśli chcecie dodać mojego bloga do obserwowanych możecie to zrobić klikając TUTAJ, bo niestety gadżet obserwatorów nie działa na mojej stronie. Możecie mnie też znaleźć na instagramie :)


21 comments:

  1. Replies
    1. oj tak, warto go było tyle szukać ;)

      Delete
  2. Replies
    1. bardzo żałuję, że nie mam dostępu do Kiko, mają kilka rzeczy (nie tylko lakierów), które bardzo chętnie bym widziała w swojej kosmetyczce ;)

      Delete
  3. ale cudowny kolorek, o mamo :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. prawda? dlatego jestem ciekawa dlaczego go zmieniają... :)

      Delete
  4. Replies
    1. długo się przed nim broniłam ale naprawdę jest świetny :)

      Delete
  5. Mam fazę na niebieskości na paznokciach, ten jest wyjątkowo przyjemny, ale słabe krycie to dla mnie duży minus... Na szczęście już swoich faworytów w niebieskościach mam :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ten lakier świetnie kryje :) po prostu wiele osób mówi, że to taki lakier, który całkowicie kryje przy pierwszej warstwie i może odpowiednio nałożony faktycznie nie ma prześwitów, ja dałam dwie na wszelki wypadek i żeby mieć idealnie równomierny kolor, jeśli lubisz niebieskie lakiery to naprawdę warto go poszukać, jego nowa wersja jest beznadziejna z tego co widziałam na zdjęciach :)

      Delete
  6. Bardzo ładny kolor ;) uwielbiam niebieskie lakiery!

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja też mam słabość do niebieskich lakierów ;)))

      Delete
  7. Miałam podobny kobalt z Barry M :)

    ReplyDelete
  8. Pięny kolorek, ten lakier marzy mi się już od jakiegos roku! Ale za każdym razem gdy chcę go kupić to w drogerii są same rozwarstwione (stare?):/

    ReplyDelete
  9. odcień jest przepiękny! aż elektryzuje!

    ReplyDelete