Sylveco light creams

I've been trying to be a bit more "natural" with my skincare lately. It started when I decided to include more oils into my skin and haircare - I noticed it works extremely well, so I then began my search for other simple,  natural products.


Before going to Poland earlier this year I started researching face creams - I don't like buying them in Turkey, because there is not much of a choice and everything is very expensive. A lot of people were recommending Sylveco creams, so I decided to try them. I have the birch and the marigold creams.


I think the birch version is a tiny bit lighter, more moisturizing. I used to use it as a day cream, but in the summer I will be using it only as my night cream, it's a bit too rich and heavy for my skin right now (but I would still be using it if I was in Poland). It works great under foundation.


The marigold version is a bit thicker, it has more soothing properties. It works great if my face is a bit irritated and red. I have used it only as a night cream, but I think it can be a good day cream in the winter.




Both creams have no fragrance, are hypoallergenic. My combination skin tolerates them very well - no breakouts, no clogged pores. You can also use them around your eyes and I do it - they definitely don't irritate the sensitive skin. They contain a lot of natural ingredients - oils and herbal extracts. There are no nasty chemicals or preservatives. If you have a chance - try them, they are truly amazing! They are also very cheap - about 25 zł/50 ml (about 6 euros).


The light birch cream/lekki krem brzozowy:
Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Xylitol, Sorbitan Stearate and Sucrose Cocoate, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Betulin, Tocopheryl Acetate, Aloe Barbadensis Leaf Extract , Allantoin, Oleanolic Acid, Dehydroacetic Acid, Saponaria Officinalis Root Extract, Lupeol, Oleanolic Acid, Betulinic Acid

The light marigold cream/lekki krem nagietkowy:
Aqua, Vitis Vinifera Seed Oil, Glycine Soja Oil, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Glyceryl Stearate, Argania Spinosa Kernel Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Benzyl Alcohol, Betulin, Tocopheryl Acetate, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Allantoin, Xanthan Gum, Dehydroacetic Acid, Calendula Officinalis Flower Extract, Saponaria Officinalis Root Extract, Lupeol, Oleanolic Acid, Betulinic Acid


Przed ostatnią wizytą w Polsce bardzo intensywnie poszukiwałam jakiegoś dobrego, najlepiej w miarę naturalnego kremu do twarzy. Wiele osób zachwycało się lekkimi kremami Sylveco, więc po kilku godzinach czytania recenzji i różnych opinii poleciałam do zielarni po Lekki Krem Brzozowy i Lekki Krem Nagietkowy. Oba są fantastyczne. Zanim zrobiło się u nas w Stambule bardzo ciepło używałam wersji brzozowej na dzień, a na noc nieco bardziej treściwej wersji nagietkowej. Teraz oba kremy stosuję na noc, na dzień są odrobinę za ciężkie biorąc pod uwagę temperaturę i wilgotność powietrza - ale w Polsce pewnie nadal używałabym kremu brzozowego w ciągu dnia. Składy obu kremów są bardzo przyjemne - mnóstwo olejków, brak paskudnej chemii. Oba kremy stosuję też w okolicy oczu. Wersja nagietkowa bardzo dobrze uspokaja mi skórę w przypadku jakichś zaczerwień czy podrażnień. Fantastyczne opakowanie z pompką, bardzo fajna szata graficzna. No i cena - około 25zł. Mam cerę mieszaną, latem dodatkowo skłonną do produkcji nadmiaru sebum, a żaden z tych kremów mnie nie zapchał. Lekki krem brzozowy nadaje się świetnie pod podkład. Uwielbiam te kremy! Przy kolejnej wizycie w Polsce pewnie spróbuję też wersji z rokietnikiem, czaję się też na inne produkty tej firmy.

No comments:

Post a comment